Ogłoszenie

"KONICZYNKA" czyli FORUM z nadzieją na lepsze jutro...
...jest miejscem wymiany doświadczeń, wspierania się w chorobie, doradzania, podtrzymywania na duchu...
Glejak to trudny przeciwnik, walczmy razem =>
"Niech nasza droga będzie wspólna...", jak mówi JPII słowami umieszczonymi na dole bannera.
Zarejestrowani użytkownicy mogą korzystać z szybkiej pomocy, pisząc o swoim problemie w ChatBoxie.
Polecamy fora o podobnej tematyce:
forum glejak - to istna skarbnica wiedzy i mili, zawsze chętni do pomocy userzy i ekipa
oraz forum pro-salute - gdzie jest wiele wątków pobocznych, towarzyszących chorobie nowotworowej...

Drogi Gościu, umacniaj swoją wiarę, nie trać nadziei i... kochaj z całych sił!!!
samograj

#1 2009-04-24 14:09:26

veise

5668655
Skąd: Słupca
Zarejestrowany: 2009-04-22
Posty: 42
WWW

Turski: Pokonałem raka

Trzy lata temu pokonał raka pierwszy raz. W tym roku powtórnie stanął oko w oko z nowotworem. Zapowiedział, że znów z nim wygra i tak się stało - wcześniej niż ktokolwiek mógł się tego spodziewać. Można powiedzieć, że popularny prezenter "Panoramy" Andrzej Turski stał się specjalistą od zwalczania raka - ujawnia "Fakt".
"Wszystko potoczyło się bardzo dobrze. Można powiedzieć, że zniszczyłem praktycznie drania. Już nie dają mi chemii. I czuję się świetnie!" - cieszy się w "Fakcie" pan Andrzej, któremu do zakończenia kuracji pozostała już tylko seria naświetleń.

O pierwszym ataku choroby Turskiego bulwarówka pisała ponad trzy lata temu. U dziennikarza wykryto wówczas chłoniaka, czyli nowotwór atakujący węzły chłonne. Prezenter zniknął z wizji we wrześniu 2004 roku i natychmiast podjął leczenie. Mimo że początkowe rokowania były złe, optymizm go nie opuszczał. Po paru miesiącach chemioterapii dziennikarz triumfalnie oznajmił, iż jest zupełnie zdrowy. Wrócił do telewizji i gdy już zdążył zapomnieć o koszmarze nowotworu, ten zaatakował powtórnie, pisze "Fakt".

Pan Andrzej nie załamał się na wieść o nawrocie choroby. Wręcz przeciwnie, był jeszcze bardziej niż za pierwszym razem zdeterminowany i gotowy do walki, gdyż miał już z rakiem do czynienia.

"Znów zmiażdżę gada!" - mówił w styczniu na łamach "Faktu". Dzięki temu, że nawrót został wcześnie zdiagnozowany, można było podjąć natychmiastowe leczenie. Turski rozpoczął chemioterapię, która planowo miała trwać do końca kwietnia lub w gorszym przypadku - czerwca.

Choć po jednym takim zabiegu dziennikarz czuje się przez dzień lub dwa gorzej, tym razem w ogóle nie wziął pod uwagę wycofania się z występów na wizji na czas leczenia. "Może tylko przerzedzą mi się włosy jak za pierwszym razem, więc nie schodzę z anteny" - mówił "Faktowi" pan Andrzej.

Nikt nie spodziewał się, że pokona chorobę tak szybko. Obciążającą organizm kurację zakończył dużo wcześniej. "Już nie dają mi chemii. Ostatnią brałem przeszło dwa tygodnie temu" - mówi Turski z zadowoleniem. "Jeszcze tylko seria naświetleń i do końca kwietnia będzie już po wszystkim" - dodaje bulwarówce pan Andrzej. A "Fakt" cieszy się razem z nim.
http://www.dziennik.pl/wydarzenia/artic … _raka.html

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
domki w Biskupcu porady finansowe dmuchawy do liści pisanie prac magisterskich sprzątanie biur grodzisk wielkopolski